
Wyprawa na Przemyśl 4

część IV, ostatnia Odzierżywszy pole, pozostaliśmy w silnym składzie z dnia poprzedniego, by nowy dzień przeznaczyć na ściąganie różnorakich łupów. W pierwszej kolejności najechaliśmy hurmą Mistrza Ryszarda Filara, wybierając co lepsze precjoza z Jego zapasów. A było w czym wybierać, wierzcie mi! Kolega „Kudłaty” niemal oczopląsu dostał, by w efekcie… Continue reading








